przygodówki 2d Recenzje gier PC

A New Beginning – recenzja gry



Przejdź do katalogu gier!

Dobrych przygodówek nigdy za wiele! Wszyscy ich wielbiciele ucieszą się więc na pewno z premiery A New Beginning, naprawdę fajnej, klasycznej gry tego typu, którą właśnie recenzujemy!

Odłóżcie na półki wszystkie shotguny,  łuki,  miecze świetlne,  bronie biotyczne, lasery, magiczne kostury, topory i buzdygany – w „A New Beginning” przyjdzie nam uratować świat za pomocą morskich alg…

Dzisiaj, za sprawą wydawnictwa IQ Publishing, do polskich sklepów trafiła gra A New Beginning, nowa, obsypana licznymi nagrodami (m.in. za najlepszą grę dla młodzieży w 2011r.) przygodówka niemieckiego studia Deadalic Entertainment. Produkcja ta zabierze Was w niezwykłą podróż w czasie i pozowali zapoznać się z naprawdę apokaliptyczną wizją przyszłości. Wizją przerażającą mnie bardziej niż nawet perspektywa nagłego najazdu kosmitów, hord zombie, epidemii nieznanego wirusa czy wybuchu III wojny światowej. Wizji, której zalążki możemy zaobserwować już teraz, włączając jakikolwiek kanał przyrodniczy – zagłady naszej planety wywołanej zmianami klimatycznymi.

klasyczne przygodówki

W 2500r.Ziemia została zdziesiątkowana przez liczne katastrofy klimatyczne. Osłabienie biegunów, roztopienie lodowców i pożary lasów sprawiły, że liczba ludności drastycznie zmalała. Nieliczne grupki ocalałych skupiają się w podziemnych ośrodkach badawczych, których głównym zadaniem jest zapobiegnięcie całkowitej destrukcji naszego świata. To jednak jeszcze nie koniec problemów – otóż zbliża się potężna burza słoneczna mająca raz na zawsze zniszczyć naszą planetę. Nie wszystko jednak stracone i cała nadzieja w specjalnym zespole specjalistów, którzy przenosząc się w czasie do roku 2050r. mają zapobiec globalnej katastrofie. Niestety w wyniku złych obliczeń misja kończy się śmiercią niemal wszystkich jej członków, a młoda i przerażona utratą przyjaciół radiooperatorka Fay musi dokonać jeszcze jednego skoku, tym razem do czasów nam współczesnych. Jedyną osobą, która może pomóc jej uratować świat , okazuje się melancholijny i pogrążony w depresji po śmierci żony, emerytowany naukowiec Bent.

Para ta stanowi ciekawy duet. Norweski bioinżynier, który całe życie poświęcił badając odnawialne źródła  energii, egzystuje teraz w samotności i zgorzknieniu, przeklinając stracony czas i niespełnione nadzieje. Gdy w jego domu pojawia się ambitna idealistka Fay i błaga go o pomoc, śmieje jej się w twarz i nie chce słyszeć nawet o żadnym ratowaniu świata

gry przygodowe

Fabuła jest tutaj zresztą ciekawie skonstruowana – na początku, w formie retrospekcji, kierujemy poczynaniami Fay w czasie jej podróży do roku 2050r. Później, gdy losy bohaterów się już połączą, historia prowadzi nas osobno ścieżkami każdego z nich. Będziemy mogli więc zwiedzić norweskie fiordy, pogrążone w chaosie San Francisco, brazylijską dżunglę, ośrodek oceanograficzny oraz udać się na pewną konferencję klimatyczną – w sumie odwiedzimy 130 urokliwych lokacji. Historia mimo niezaprzeczalnych walorów proekologicznych niesie ze sobą też inne przesłanie. Zmusza do refleksji nad pracą, dla której często zaniedbujemy rodzinę. Brzmi to bardzo umoralniająco i edukacyjnie, ale wierzcie mi – ta gra nie jest nudna. Warstwa fabularna jest innowacyjna, ciekawa i intrygująca, nie tylko za sprawą samego kontrastu bohaterów.

Oldschoolowe 2D powróciło tutaj z wielkim hukiem. Ręcznie rysowane i szczegółowe lokacje zachwycają komiksowym stylem i malarskością. Większość współczesnych gier przygodowych realizowanych jest w brzydkiej i często niedopracowanej formie 3D. Od dawna brakowało mi na obecnym rynku gry tak przyciągającej i cieszącej oko w równym stopniu co kultowe już „Runaway” i  „Monkey Island”. Pojawiają się od czasu do czasu takie wyjątki jak „The next BIG thing”, czy „Machinarium” – ale sami policzcie sobie w pamięci, ile takich produkcji powstało na przestrzeni kilku lat? „A New Beginning” pod względem graficznym mnie zatem zachwyciło. Cut-scenki tworzone są w stylu komiksowych, animowanych ramek, które ogląda się również przyjemnie. Nieco gorzej wypadają same postacie, których animacja jest słabo klatkowana. Jeśli chodzi zaś o muzykę, tutaj również należą się wielkie brawa twórcom. Ścieżka dźwiękowa idealnie wpasowuje się w epatujący zagrożeniem klimat i naprawdę buduje atmosferę. Bardzo spodobał mi się szczególnie krótki utwór grany na pianinie w jednej lokacji, który wraz z 16 innymi ścieżkami dźwiękowymi został dodany do bonusowych materiałów na płycie z grą. Tak jak przepiękne tła idealnie komponują się z linią melodyczną, tak gorzej animowane postacie otrzymały gorsze partie dialogowe. Gra będzie dostępna tylko w angielskiej wersji językowej z polskimi napisami i z jednej strony powinnam się cieszyć z tego powodu – gdyż nasz rodzimy dubbing często pozostawia wiele do życzenia – ale z drugiej strony dubbing angielski również mnie tutaj nie powalił. Ich kwestie są momentami tak wzniosłe, że aż sztuczne. Denerwuje też chwilowa pauza przy każdym zdaniu, wyczuwalna przy dłuższych monologach.

Sterowanie odbywa się całościowo za pomocą myszki. Najeżdżając kursorem na dany przedmiot wyświetli nam się jego nazwa, a przytrzymując lewy przycisk uzyskamy dostęp do menu możliwych interakcji – maksymalnie 4. Pod prawym przyciskiem myszy znajdziemy nasz ekwipunek, który docelowo jest cały czas ukryty na ekranie. Szukanie przedmiotów w lokacji to esencja przygodówek, jeśli jednak ktoś nie ma za dużo cierpliwości – twórcy ustawili podpowiedź pod klawiszem spacji. Przechodzenie do innej lokacji nie stanowi problemu, możemy też użyć podwójnego kliknięcia jeśli zależy nam na błyskawicznej zmianie obszaru.

przygodówki 2d

Co innego mnie jednak rozczarowało, a mianowicie opcje dialogowe, oraz poziom trudności w grze. Te pierwsze są tylko iluzją – wybierając daną kwestię nie popchniemy fabuły do przodu, póki nie wykorzystamy wszystkich innych możliwości. Sprowadza się to do tego, że pod koniec gry klika się bezmyślnie we wszystko po kolei, nie słuchając uważnie ich rozwinięcia. Nie można zatem źle wybrać, ani liczyć alternatywnie zakończenie całej przygody. I teraz druga sprawa – z mojego czysto subiektywnego punktu widzenia, uważam, że poziom trudności w grze jest wysoki. Były momenty, w których akcje rozgrywane są logicznie, ale często stawałam w zawieszeniu. Przeklikałem już wszystkie obiekty na mapie, próbowałam połączyć każdy obiekt z każdym (oczywiście bez żadnego sensownego wytłumaczenia) i nic. Po długich minutach frustracji i ponownym klikaniu w oszalałym tempie zauważałam, że np. nie wybrałam na jednym przedmiocie opcji „powąchaj”, przez co i reszta możliwości stanęła w martwym punkcie. To chyba też ukłon w stronę klimatów staroszkolnych przygodówek, w których absurdalne połączenia przedmiotów i akcje typu „ przetnij kabel w jednym pomieszczeniu i użyj go do zupełnie innego urządzenia w drugim” były na porządku dziennym…

W grze mamy również kilka zagadek typu : składania anteny, rozbrojenie bomby czy kombinacji z bezpiecznikami elektrycznymi. Na szczęście są one przemyślane i ich rozwiązanie nie powinno przysporzyć Wam większych problemów, a jedynie w przyjemny sposób zmusić do myślenia. Dla opornych przygotowano też przycisk umożliwiający ich pominięcie, jednak szkoda moim zdaniem z niego korzystać i odmawiać sobie satysfakcji.

„A New Beginning – Odrodzenie” to tytuł podejmujemy naprawdę unikalną tematykę i gra  utrzymana w podniosłym nastroju. To także produkcja, którą z powodzeniem można zastosować na lekcjach biologii, przyrody czy jakichkolwiek zajęciach edukacyjnych o tematyce proekologicznej – wierzcie mi, każdy kto w nią zagra na pewno pomyśli o oszczędzaniu wody przy następnym myciu zębów :-). Brak elementów humorystycznych, który z początku uważałam za wadę,  pozwolił jednak  bardziej wczuć się w rolę zdołowanego naukowca próbującego uratować świat. Grafika uraduje każdego fana dwóch wymiarów. To gra godna uwagi również ze względu na zakończenie, które jest dość nieprzewidywalne. Mnie cieszy bardzo fakt, że można zrobić dobrą grę, która niesie ze sobą fajne wartości, bez zbędnego rozlewu krwi, epatowania golizną i durnymi tekstami.  „A New Beginning” wystarczy Wam na kilka długich wieczorów. Pamiętajcie by zaopatrzyć się na ten czas w kawę, którą można sączyć pochylając głowę nad co trudniejszymi zagadkami, by nie dopuścić do sytuacji, z którą musiał zmierzyć się Bent.

Sprawdź najlepszy katalog gier!