blur Recenzje gier PC

Recenzja gry samochodowej Blur



Przejdź do katalogu gier!

Bizarre Creations po rozstaniu się z Microsoftem weszło pod skrzydła demonizowanego przez wielu Activison. Tam zaprzęgnięto ich tradycyjnie do produkcji kolejnej gry wyścigowej. Nie zdecydowano się jednak na stworzenie kontynuacji świetnego Project Gotham Racing, które zostałoby w takiej sytuacji oczywiście inaczej zatytułowane. Tym razem gra miała nawiązywać bardziej do Destrution Derby niźli Forza Motorsport. W taki właśnie sposób powstał recenzowany przez nas Blur.

Blur mimo posiadania licencji na różnego rodzaju samochody, do tematu wyścigów podchodzi z niezwykłym luzem – model jazdy jest tu bowiem czysto zręcznościowy, a coraz to lepszych pozycji nie zdobywamy dzięki precyzyjnej jeździe, a raczej wykorzystując umiejętnie porozrzucane po trasie power-upy: rakiety, specjalne ataki wiązkami elektrycznymi czy miny. Nie ma tego za dużo, jednak bez wątpienia umiejętne korzystanie z tych wszystkich dobrodziejstw pozwoli nam poradzić sobie niemal z każdym problemem, jaki dotknie nas podczas pokonywania kolejnych kilometrów.gry wyścigowe

Mimo, że na różnorodność prowadzenia pojazdów rodem z symulatora nie ma tutaj co liczyć, to jednak samochody w Blur są zróżnicowane i każdy z nich prowadzi się nieco inaczej: mamy małe hothatche, sportowe potwory pokroju Vipera, terenówki takie jak Land Rover Defender czy samochody stricte wyścigowe  (np. Renault Megane Trophy).  Maszyn jest kilkadziesiąt i każdy z nich został określony czterema parametrami – przyspieszeniem, prędkością maksymalną, przyczepnością oraz trudnością prowadzenia.  Dalszą zabawę znacznie ułatwi nam wybór odpowiedniego pojazdu do określonej konkurencji – do wyścigu można wziąć w zasadzie co się lubi, jednak już do pojedynku z czasem, gdzie każda sekund jest na wagę złota, najlepszym pomysłem jest wybór samochodu, który trzyma się asfaltu. Decydując się bowiem na pojazdy określone mianem „drifty” znacznie utrudnimy sobie zabawę.

Rozgrywka, jak przystało na grę zręcznościową, jest niesamowicie dynamiczna – rzadko kiedy uda nam się przebić na przód stawki i dojechać bez większych problemów do samego końca wyścigu. W większości konkurencji bierze udział 20 zawodników, więc tłok na trasie jest spory. Przeciwnicy skutecznie korzystają zresztą z power-upów, więc nietrudno spaść z pierwszego na przedostatnie miejsce. Wystarczą trzy celnie wystrzelone rakiety w krótkim odstępie czasu.blur

Tryb kariery został podzielony na eventy, w których trzeba wykonać określone zadania np. driftować przez określoną liczbę metrów, uszkodzić kilku przeciwników za pomocą jednej z broni czy zdobyć dużą liczbę fanów. Zasada zdobywania popularności jest prosta – driftuj, niszcz przeciwników i ich po prostu wyprzedzaj – wszystkim będzie się to podobać.  Po wypełnieniu zadań i zebraniu odpowiedniej ilości gwiazdek (za wysokie miejsca na mecie) przystępujemy do walki 1 na 1. Jest to typowy samochodowy boss battle, w którym przeciwnik jest bardziej wymagający niż normalnie. Tryb kariery w swoich założeniach jest więc bardzo prosty, ale zapewni nam kilka godzin dobrej zabawy. Po opanowaniu mechaniki gry w singlu, możemy przejść do rozgrywek sieciowych.

Liczba Graczy, którzy oddają się potyczkom online’owym w Blurze na PS3 nie jest szczególnie duża, jednak zawsze bezproblemowo udawało mi się odnaleźć grupę, z którą można było się ścigać. To właśnie w zabawie sieciowej rozgrywka jest najbardziej emocjonująca. Dynamizm gwarantuje nie tylko lekki model jazdy, pozwalający na perfekcyjne opanowanie samochodu i jazdę na krawędzi wypadku przez cały wyścig, ale również system ataków specjalnych, dzięki czemu pozycje podczas wyścigów zmieniają się jak w kalejdoskopie.blur wyścigi

Niestety Blur wygląda bardzo przeciętnie (przynajmniej w wersji na PS3, którą testowaliśmy) – wręcz rażą niskiej jakości modele pojazdów, które szczególnie widoczne są podczas scenek jakie można oglądać przed rozpoczęciem każdego wyścigu i na powtórkach. Na szczęście już podczas dynamicznej akcji, dzięki ogromnej szybkości rozgrywki, samochody wyglądają lepiej, jednak nie da się ukryć – gra pod względem grafiki odstaje od wielu współczesnych produkcji. Bizarre Creations to twórcy serii Project Gotham Racing, która zawsze prezentowała się znakomicie, więc nie wiem skąd ten spadek formy.

Oceniając Blura w rok po premierze przymykam oko na niedoskonałości graficzne, które dwanaście miesięcy temu były znacznie mniej widoczne, choć bez wątpienia i wtedy istniał problem średniej jakości grafiki w recenzowanej grze. Nie mniej – rdzeń, czyli sama mechanika rozgrywki pozwala na spędzenie co najmniej dziesięciu godzin przed konsolą bez uczucia znużenia. Później rozgrywka staje się bardziej przewidywalna. Blur w dwanaście miesięcy po premierze jest jednak do dostania za kilkadziesiąt złotych, a to czyni go całkiem ciekawą alternatywą dla nowych produkcji wyścigowych.

Sprawdź najlepszy katalog gier!