gry fps strzelanki Recenzje gier PC

Fallout: New Vegas: Old World Blues DLC – recenzja dodatku



Przejdź do katalogu gier!

Fallout 3 nie przypadł mi specjalnie do gustu, za to New Vegas wprost przeciwnie. Panom z Obsidian udało się bowiem coś co wydawało się niemożliwie – stworzyli godnego następcę serii tak kultowej jak Fallout. Pora na ocenienie kolejnego, najbardziej chyba rozbudowanego dodatku DLC do właśnie rewelacyjnego New Vegas. Oto nasza recenzja Fallout: New Vegas: DLC Old World Blues!

Od początku było widać, że twórcy Fallout: New Vegas planowali stworzyć w przyszłości kilka rozszerzeń przeznaczonych dla swojej najnowszej produkcji. W grze bowiem wręcz celowo zostawiono całą masę wyraźnie niedokończonych wątków, które wprost prosiły się o dalsze rozwinięcie. Na szczęście, po niezbyt udanych Dead Money i Honest Hearts, twórcy postanowili stworzyć tym razem coś większego i tak właśnie powstało recenzowane przez nas DLC Old World Blues.

popularne gry strzelanki

Wszystko zaczyna się podobnie jak w poprzednich DLC. Po zainstalowaniu rozszerzenia otrzymujemy za pośrednictwem naszego Pip Boy informację powiadamiającą nas o nowym sygnale radiowym. Podążając jego tropem, trafiamy w końcu do starego kina samochodowego gdzie możemy oglądnąć frapującą projekcję, wprowadzającą nieco w nową historię. Wszystko kończy się przeniesieniem naszej postaci do Big Mountain, gdzie mieści się przedwojenny ośrodek badawczy. Aby było ciekawiej, na samym początku nasz bohater zostaje czymś w rodzaju szczura laboratoryjnego i traci… mózg, który trafia w ręce szalonego naukowca. Brzmi wystarczająco zwariowanie? Być może, ale znając Falloutowe klimaty, dobrze wiemy, że takie rzeczy w tym świecie są jak najbardziej „normalne”. Krótko mówiąc, naszym zadaniem będzie głównie podróżowanie po okolicy w celu odnalezienia różnych przedwojennych zaawansowanych technologii oraz dobranie się do tyłka niejakiemu doktorowi Mobiusowi kierującemu armią morderczych, zcybernetyzowanych radskorpionów. Przed nami jednak sporo roboty, bowiem twórcy przewidzieli dla nas aż 15 różnych zadań pobocznych oraz całkiem rozbudowany wątek główny wraz z kilkoma nowymi perkami i wrogami do rozczłonkowania. Jak na zwykłe DLC, to naprawdę dużo i dzięki temu przy grze spędzimy sporo czasu – na przejście Old World Blues potrzebować będziemy bowiem prawie ośmiu godzin. Jeżeli jednak chcemy zwiedzić całą nową mapę i poznać jej wszystkie zakamarki, to musimy zarezerwować sobie jeszcze więcej wolnego czasu, co na tle innych DLC wypada co najmniej pozytywnie.

gry z kosmitamiA zwiedzać jest tutaj co, oj jest – nowa mapa to oprócz, wspomnianej wcześniej długości rozgrywki, chyba właśnie największy atut tej produkcji.Krajobraz nie różni się może wprawdzie specjalnie od tego do czego przyzwyczaiło nas samo New Vegas, ale jednak cała masa starych ruin, zdezelowanych laboratoriów pełnych tajemniczych przedwojennych urządzeń robi spore wrażenie. Od zawsze Fallout polegał przecież głównie na eksploracji takich miejsc i tutaj mamy tego pod dostatkiem, podobnie jak i świetnego, tak bardzo charakterystycznego dla tej serii klimatu. Powiem wręcz, że niektóre lokacje są nawet lesze niż te z podstawki. Wiele miejsc i napotkanych po drodze postaci nawiązuje zresztą do starych, czarno-białych filmów s-f, w których wizja przyszłości i nowych technologii obecnie wydaje się co najmniej zabawna. Zresztą co tu dużo mówić – niektóre wynalazki typu gadającego i filozofującego robo-tostera powodują, że można się wręcz zakrztusić ze śmiechu. Jednym słowem – prawdziwy raj dla wszystkich miłośników dobrego, starego Fallouta.

Także zadania poboczne, jak i główny watek są całkiem dobrze rozpisane i po prostu ciekawe. Nie uświadczymy tutaj wprawdzie nic specjalnego, ale każdy quest ma jednak mimo wszystko ciekawe tło fabularne i zwykle stawia nas przed trudnymi wyborami moralnymi. Nie są to zresztą prościutkie misje typu „przynieść, podaj, pozamiataj” a czasami całkiem rozwinięte zadania. Niestety niektóre dialog sprawiają wrażenie lekko przesadzonych i wrażenie rozciąganych na siłę. Grze brakuje także dopracowania technicznego i wyważenia rozgrywki. Całość potrafi się zawiesić w najmniej oczekiwanym momencie a niektóre nowe bronie i perki nie zostały także zbyt dobrze zrównoważone i lekko nie pasują do całości

gry fps strzelankiNajwiększą pochwałą tego DLC może być to, że Old World Blues w pełni zasługuje na szczytne miano prawdziwego DODADKU! W końcu bowiem dostaliśmy produkcję, która nie została stworzona wyłącznie z myślą o wyciągnięciu od nas kasy, ale jest właśnie solidnym i konkretnym rozszerzeniem zapewniającym nam naprawdę sporo dobrej rozrywki i nowych możliwości. Szkoda tylko, że inni twórcy idą po najmniejszej linii oporu…

Sprawdź najlepszy katalog gier!