gry o farmie Recenzje gier PC

Family Farm – przenieś się na XIX farmę!



Przejdź do katalogu gier!

Family Farm czyli krowa, kura, kaczka i droga na Ostrołękę czyli nasza recenzja Family Farm!

Każdy z nas zna pewnie kogoś kto codziennie uprawia kalafiory, zbiera pomidory albo znajduje różową krowę i nie omieszka się tym pochwalić znajomym. Wychodząc naprzeciw marzeniom milionów takich rolników-amatorów, niewielkie czeskie (tak właśnie – czeskie) studio Hammerware wypuściło grę Family Farm. Odpowiedź na pytanie czym jest Family Farm zajęła mi dłuższą chwilę. Ostateczna klasyfikacja brzmi: trochę FarmVille i trochę The Sims. Brzmi nieźle? Pamiętajcie jednak, że połączenie piwa z wódką też w pewnym momencie brzmi jak rewelacyjny pomysł, ale miewa jednak dość przykre następstwa.

gry farmerskie

Family Farm przenosi nas na XIX-wieczną farmę, co zważywszy na tytuł tej produkcji, nie jest jakimś specjalnym zaskoczeniem. W przeciwieństwie więc do innych takich produkcji jest nie uświadczymy tu traktorów, nie znajdziemy kombajnów, nie ma nawet telewizji, właściwie niczego nie ma. Co w takim razie jest? Rodzinka jest i niczym w mickiewiczowskich opisach, wszystkie prace wykonuje ona siłą własnych rąk. Zajmuje się trzodą, uprawia grządki, porządkuje teren… Jeśli ciśnie się Wam tutaj na usta pytanie po co właściwie jesteśmy tam potrzebny, to już spieszę z odpowiedzią : ktoś musi tym wszystkim przecież zarządzać. Tak więc wcielamy się w tego „złego”, który wysyła naszą uroczą rodzinkę do wykonywania różnych zadań – gotowania, pracy w polu i generalnie zajmowania się gospodarstwem.

Rozgrywka toczy się na jednej z kilku map do wyboru. Każda lokacja oferuje nam nieco inne wyzwania z jakimi musimy się zmierzyć aby ukończyć misję. Nie spodziewajmy się tutaj jednak fajerwerków – cele są dość banalne: wyprodukowanie danej ilości produktu, zbiór określonej ilości jajek… Jak głosi jedna z porad w grze „jajka są bardzo ważne”. Cóż… ciężko odmówić prawdziwości temu stwierdzeniu. Autor zgadza się z nim w całej rozciągłości.

Każda mapa, to mniej więcej trzy lata zabawy według lokalnego czasu gry. Każdy rok dzieli się tutaj na 3 pory. Żyjemy w pięknej, nigdy nie marznącej krainie i nie uświadczymy tutaj zimy. Dlaczego? Pewnie dlatego, że nie mielibyśmy wtedy nic do roboty, no może poza siedzeniem przy kominku w kuchni, ale z tą kuchnią to nie tak prosto o czym napiszę zresztą za chwilę. Wracając jednak do tematu – nasze sielskie życie rozpoczynamy wiosną, gdy trzeba przygotować pole, zasiać to co ma wyrosnąć oraz zająć się trzodą. Nie do końca jasne jest niestety co nasi pracownicy robią z trzodą ale sądząc z animacji zapewniają jej masaż, przytulają i ogólnie dbają o jej dobre samopoczucie. Wszak szczęśliwa krowa więcej mleka daje czy jakoś, takoś. Nie unikniemy też wyrębu lasu żeby poszerzyć swoje włości, karmienia kur czy też łowienia ryb. W kolejnych porach roku dochodzą do tego jeszcze dodadkowe zadania związane ze zbiorem naszych plonów.

gry o farmie

Wróćmy teraz do kwestii wspomnianej wcześniej kuchni. Okazuje się, że nasi pracownicy muszą się czymś żywić co wydaje się być oczywiste. Trochę mniej oczywisty jest fakt, że jadają raz na sezon. Powiedzmy jednak, że jest kryzys i zaciskają pasa. Na naszej farmie znajdziemy więc oczywiście i dobrze zaopatrzoną kuchnię, gdzie wysyła się jednego z pracowników aby przyrządził mniej lub bardziej podłe jedzenie. Niestety pracownicy zamiast zjeść kulturalnie posiłek w kuchni jadają tylko i wyłącznie na zewnątrz. Musimy się więc dużo naklikać aby posiłek z kuchni wynieść a następnie zmusić każdego z pracowników do zjedzenia.

No właśnie – pracownicy, poświęćmy im kilka słów – każda z osób pracujących na farmie posiada zestaw swoich indywidualnych zdolności. Generalnie panuje tutaj pełna stereotypowość, której ciężko jednak odmówić zdrowego rozsądku. Dlatego też mężczyzna lepiej wyrąbuje las a kobietylepiej gotują. Wszystkie postaci opisane są takim zestawem umiejętności, które z czasem mogą być rozwijane.

Głównym problemem Family Farm jest to, że rozgrywka polega właściwie głównie na tylko odpowiednio szybkim klikaniu. Wszystkie prace musimy skończyć przed zachodem słońca bo inaczej nasza rodzinka uda się na zasłużony odpoczynek, mamrocząc coś pod nosem i żądając abyśmy odeszli od nich. I tak w kółko od wiosny do jesieni – klik, klik. Z czasem robi się to mocno nużące.

Wspomniałem na początku recenzji, że gra przypomina nieco Simsy. Widać to w szczególności w stylu grafiki i widoku 3D utrzymanym w ujęciu izometrycznym. Podobieństwo przejawia się nawet w takich elementach jak komiksowe dymki po wybraniu danej postaci. Z kolei z FarmVille zaczerpnięty został mechanizm nagród -nieważne co zrobimy i tak dostaniemy jakąś nagrodę. Przeorasz pole – świetnie, zbierzesz jabłka – wybornie, nakarmisz kury – jesteś geniuszem. Trochę jak w USA gdzie każdemu wmawia się, że cokolwiek stworzy to jest to świetnie i powinien rozwijać się w tym kierunku. I tak rok za rokiem sprzedajemy plony, rozbudowujemy posiadłość i zyskujemy dostęp do coraz bardziej wymyślnych roślin

gry przygodowe dla dzieci

Podsumowując: w grze widać niestety charakterystyczne elementy produkcji o mniejszym budżecie, czyli jeden, nieco zapętlony motyw, na którym opiera się cała rozgrywka. W tym przypadku są to powtarzane w kółko schematyczne prace w gospodarstwie. Z drugiej strony gra ma przyjemną oprawę graficzną, jest elegancko wykonana i może dostarczyć rozrywki młodszym Graczom. Mówiąc wprost: jeśli chcecie zająć czymś młodsze rodzeństwo lub swoje dzieci i mieć pilota od TV na wyłączność – są duże szanse powodzenia. Jeśli natomiast zastanawiacie się czy warto wydać 49,99 żeby samemu usiąść przy komputerze to powiem tak: ostatnio pojawiło się na rynku dużo dobrych piw pszenicznych. Weźcie swoje 49,99 i poszukajcie ich.

Sprawdź najlepszy katalog gier!