strategie Recenzje gier PC

Hearts of Iron III: For the Motherland – ciekawa gra strategiczna



Przejdź do katalogu gier!

Hearts of Iron III mimo, że okazało się ostatecznie nieco gorsze od kapitalnej „dwójki”, to tak czy inaczej jedna z najlepszych, „prawdziwych” gier strategicznych wydanych ostatnio przez Paradox. Firma ta ma zresztą ciekawy zwyczaj wypuszczania na rynek całkiem dobrych tytułów, które dopiero potem szlifuje do perfekcji kolejnymi dodatkami. Dzisiaj recenzujemy właśnie jeden z nich –  Hearts of Iron III: For the Motherland.

najlepsze strategie

HoI III byłoby idealne gdyby nie cała masa uciążliwych bugów i ogólne niedopracowanie tego tytułu oraz stosunkowa słaba AI komputera. Pierwszy z dodatków rozwiązał wprawdzie kilka z tych problemów a wrogowie zaczęli w końcu grać nieco lepiej, ale jednak wiele starych błędów ciągle pozostało a i pojawiło się też kilka nowych. Czy podobnie będzie i z „For the Motherland”?

Największą zmianą w nowym dodatku jest chyba wprowadzenie do zabawy tak zwanych „celi wojny”, które mają teraz decydujące znacznie w światowej polityce. Każde z państw ma teraz swoje własne dążenia i to nimi kieruje się w czasie zabawy. Nie da się już namówić dla przykładu Finlandczyków do zaatakowania Wielkiej Brytanii, ale można stosunkowo prosto napuścić ich na Związek Radziecki. Co więcej, jeżeli jakiś kraj osiągnie już swój cel w wojnie to może ją próbować zakończyć – w końcu trudno wymagać od żołnierzy z Finlandii aby ochoczo ładowali pod Dover, prawda? ;-). Wprowadzenie tego rozwiązania mocno skomplikowało dyplomację i nieco ją urealniło. Posiadanie sojusznika nie oznacza też już, że wypowie on automatycznie wojnę wszystkim naszym wrogom, czasami trzeba dane państwo do tego lekko przekonać, np. obiecują im zdobycze terytorialne

W dyplomacji pojawiło się zresztą jeszcze więcej ciekawych opcji – w końcu możemy próbować wpływać na politykę innych krajów i popierać działające w nich partie bliskie nam ideologicznie, dążąc nawet do przewrotu i zmiany rządu na bardziej przychylny. Wywołanie wojny gdy gramy państwem neutralnym także jest w końcu nieco prostsze. Nie trzeba już grzebać w zapisach – wystarczy odpowiednio „rozgrzać’ sytuację używając szpiegów. Co więcej niektóre zdarzenia historyczne zostały tak zmodyfikowane, że mogą w nich brać teraz udział także państwa historycznie z nimi w rzeczywistości nie związane, dzięki czemu nieco łatwiej „wplątać” się w wielką politykę. Pojawiła się też opcja prowadzenia rządu na uchodźctwie i wspomagania partyzantów na okupowanych terytoriach… Dzięki temu wszystkiemu dyplomacja i cała gra staje się jeszcze ciekawsza a Hoi III coraz bliżej do idealnego symulatora II wojny światowej.

Zmiany dotknęły też sam interface –  w zakładce  „teatry” mamy teraz szybki i wygodny dostęp do całego świata. Możemy przeglądać za sprawą praktycznie jednego kliknięcia całe obszary i decydować w jaki sposób na przykład mają się zachowywać nasi sojusznicy. Dzięki temu gra się nieco szybciej i można jeszcze łatwiej zarządzać państwem bez konieczności zbytniego „naklikania się”.

strategie

Wielu Graczy ucieszy się, że w sporo starych błędów została (nareszcie!) naprawiona. Niestety jednak ciągle nie jest idealnie – w czasie zabawy pojawią się chociażby dziwne problemy są z zaopatrzeniem walczących oddziałów. Mam wrażenie, że gra po prostu często się gubi w aktualnej sytuacji i jednostki stojące przy linii frontu mogą borykać się w problemami w zaopatrzeniu podczas gdy znów awangardowe odziały pancerne wbite klinem we wroga już nie. Wkurza także, ze czasami podbity kraj staje się automatycznie „puppetem”, co czasami potrafi naprawdę zepsuć nam wszystkie strategiczne plany. Wielu ucieszy za to, że gra działa w końcu naprawdę stabilnie i poprawiła się jej płynność działania – poprzednie wersje miały bowiem naprawdę kosmiczne wymagania. Teraz wszystko chodzi bardzo płynnie a całość ani razu mi się nei zawiesiła (co wcześniej zdarzało się niestety sporadycznie). Mam też wrażenie, że AI jest nieco lepsza niż wcześniej  – komputer potrafi bowiem czasami nieźle zajść za skórę.

Czy to jednak wystarcza aby kupić grę? Zdecydujcie sami. Tak czy inaczej z tym ostatnim możecie mieć drobne problemy – jak na razie całość nie ma nawet polskiego dystrybutora, więc zostaje nam Steam i granie w angielską, cholernie drogą do tego wersję…

  Sprawdź najlepszy katalog gier!