klawiatura dla graczy Sprzęt komputerowy dla graczy

Klawiatura Gigabyte Aivia OSMIUM



Przejdź do katalogu gier!

Gigabyte chce znów zaistnieć na rynku dla graczy. Niedawno wprowadził do oferty specjalną klawiaturę. Jak sprawdza sie ona podczas intensywnego grania oraz w trakcie codziennego użytkowania? Oto Gigabyte Aivia OSMIUM i nasza recenzja.

Osmium spodobała mi się już od pierwszego wrażenia. Została zapakowana w naprawdę elgancki kartonik, który zewsząd krzyczy „hej, skrywam w środku prestiżowe urządzenie”. Po jego otwarciu zszokowałam się trochę wymiarami klawiatury, która okazała się być większa niż mój laptop 😉 Dokładnie 454 x 257 x 45 mm. Po skompresowaniu miejsca na biurku i dołączeniu podkładki pod nadgarstki  w końcu mogłam zobaczyć ją w pełnej krasie. Robi wrażenie. Zwłaszcza, gdy podłączymy ją już do komputera i ujrzymy piękne, niebieskie podświetlenie klawiszy. Sam design jest dość surowy. Narożniki są lekko ścięte i gdyby nie dwa scrolle zamieszczone w górnej części klawiatury, odpowiadające za siłę natężenia podświetlenia oraz regulację głośności niczym nie wyróżniałaby się od produktów firm konkurencyjnych.W pudełeczku dołączono jednak 4 klawisze symboliczne, które możemy bez problemu wkomponować w dowolne miejsce, sprawiając, że klawiatura zyska bardziej gamingowy wygląd. Mała rzecz, a każdego gracza ucieszy. Gigabyte dorzucił nawet specjalny podważacz do klawiszy, by zabieg takiej zamiany przebiegał szybko i komfortowo.

klawiatura dla graczy

Klawiatury dla graczy nie muszą się wcale odznaczać super futurystycznym wyglądem. Ważna jest tutaj przede wszystkim funkcjonalność. A ta, w przypadku Osmium jest bardzo wysoka, choć nie do końca doskonała. Początkowo bardzo dziwnie używało mi się po kilku latach znów klawiatury z wysokimi klawiszami. Zachaczałam wciąż palcami nie tam gdzie trzeba, a ponieważ piszę metodą bezwzrokową i to szybciej niż niejedna sekretarka 😉 irytowało mnie wręcz, że popełniam tyle literówek i tracę czas na poprawianie. I mimo, że po kilku dniach do tego przywykłam, to nie jestem przekonana do używania tej klawiatury przy codziennej pracy. Dla osób o drobnych dłoniach problemem będzie to, że wciąż trzeba unosić jednak nadgarstki. Drugim mankamentem, który mi w Osmium przeszkadzał, jest hałas jaki wydają tak wysokie klawisze. O ile w grach nie razi to tak bardzo, bo nie stuka się tam bez opamiętania, to w przypadku dłużych tekstów jak np. ten, który dla Was teraz tworzę będzie to wkurzające. Ale, ale -Osmium to nie klawiatura dla redaktorów przecież, a dla wymagających graczy – a Ci paradoksalnie ucieszą się właśnie z wyższych klawiszy.

klawiatura do gier

Dlaczego? Bo są one bardzo czułe. Działają już przy obniżeniu do 2mm. To ważne zwłaszcza przy szybkich akcjach czy w ogóle w jakichkolwiek grach zręcznościowych, symulatorach czy wyścigach. Różnica w graniu na takiej klawiaturze jest od razu odczuwalna. Osmium wykorzystuje także technologię Anti-Ghosting, którą można przyrównać do funkcji multi-touch w panelach dotykowych wszelakich urządzeń. Dzięki niezależnemu i precyzyjnemu kontrolowaniu każdego przycisku przez elektronikę klawiatury możemy równocześnie użyć aż 26 klawiszy. To daje nam pełną swobodę w stosowaniu różnych kombinacji.

Osmium posiada także 5 klawiszy funkcyjnych na samej górze obudowy, które pozwalają nam dowolnie zaprogramować schematy makr, co znacznie ułatwia korzystanie praktycznie z każdego programu lub gry. Aby tak spersonalizować klawiaturę wystarczy ściągnąć ze strony producenta soft o nazwie Ghost, który od razu wykrywa dane urządzenie i pozwala w łatwy sposób nim zarządzać. Klawiatura jest w stanie zapamiętać aż 5 profili co pozwoli nam zatem używać do 25 makr. Zmiana profili odbywa się po naciśnięciu dużego przycisku z logo, umieszczonego w górnym, prawym rogu i jest sygnalizowana jednym z 5 kolorów. Dla gadżeciarzy wprowadzono tam nawet efekt „oddychania” podświetlenia, które na zmianę gaśnie i delikatnie się zapala.

sprzęt dla graczy

Moje obawy wzbudza jedynie materiał z jakiego są wykonane klawisze. Jest to bardzo gładki plastik, miły co prawda w dotyku jednak posiadający dwie wady. Pierwszą dostrzeżecie już po chwili. Klawiatura momentalnie łapie każdy odcisk palca, co zdecydowanie nie wygląda estetycznie. O kurzu na czarnych elementach wspominać chyba nie muszę? 😉 To niby detal i mało kto się tym przejmie, ale już drugą wadą zainteresują się z pewnością hardcorowi gracze. Akurat tak się złożyło, że w momencie testów średnia temperatura w moim pokoju wynosiła 28 stopni. I mimo tego, że wentylator na biurku chodził mi prawie non stop, to po kilku godzinach palce zaczęły mi się już ześlizgiwać z klawiszy, co rzecz jasna obniża cały komfort z grania.

Fajną sprawą natomiast jest wbudowane w klawiaturę złącze USB 3.0, wejście na słuchawki i mikrofon. Zamiast gimnastykować się z podpinaniem tych urządzeń w czasem trudno dostępnych miejscach, wystarczy wpiąć je pod klawiaturę. Sam kabel jest wykonany porządnie, z bawełnianym, grubym oplotem o długości 2m. Końcówki USB oraz mini-jacki są pokryte złotem zapewniając tym samym najszybszy transfer danych.

AIVIA Osmium to dobry sprzęt dla graczy. Podczas naciskania klawiszy nie ma żadnych opóźnień, ich wytrzymałość jest pięć razy większa niż w innych klawiaturach ( do 5 mln kliknięć), do tego podświetlenie przydatne przy nocnych sesjach oraz możliwość zapisu makr to główne zalety tego urządzenia. Niestety cena plasująca się powyżej kwoty 500 zł jest moim zdaniem stanowczo za wysoka, tym bardziej, że Osmium nie jest pozbawione wad.

  Sprawdź najlepszy katalog gier!