myszka i podkładka do gier Sprzęt komputerowy dla graczy

Mysz Gigabyte Aivia Krypton i podkładka Krypton Mat



Przejdź do katalogu gier!

Gigabyte walczy o zainteresowanie profesjonalnych graczy swoimi produktami. Tym razem oferuje napakowaną bajerami laserową myszkę Krypton oraz dedykowaną dla niej podkładkę. Zobaczcie jak wypadł test obu produktów.

Oglądając pudełko prawie pisnęłam z zachwytu. Jak to wszystko profesjonalnie i ładnie zapakowane! Kartonik kojarzy się bardziej z jakimś prestiżowym smartfonem niż z opakowaniem myszki. Wszystkie elementy zostały umieszczone w odpowiednich przegródkach zapewniając właściwą ochronę podczas transportu. A akcesoriów mamy tutaj nie mało. Oprócz samej myszki znajdziemy w środku dwie nakładki: porcelanową i teflonową, 10 odważników w ciekawym opakowaniu oraz szczypczyki do ich łatwego umieszczania. Wizualnie Aivia Krypton przypadła mi do gustu. Od góry wygląda niczym drapieżnik ze względu na ostro profilowany grzbiet. Nawet sama nazwa, która została umieszczona na szerokości całej myszki nie razi, a wprost przeciwnie, stylizowana na Tribal czcionka dodaje tylko uroku. Dopiero po podłączeniu jednak prezentuje się w całej okazałości. Podświetlone są tutaj 3 elementy: scroll, diody umieszczone w górnej części symbolizujące wartość DPI oraz boczne przyciski określające profil. Te ostatnie zmieniają kolor. Reszta świeci się na kolor niebieski. Szkoda, że zabrakło tu szerszej customizacji, ale z drugiej strony to tylko kwestia gustu i przyzwyczajenia.

myszka dla graczy

Gdy pierwszy raz wzięłam ją do ręki od razu poczułam, że coś jest nie tak. Choć lubię duże myszki ta jednak nie przypasowała mi z dwóch powodów. Po pierwsze ma wysoki grzbiet. To sprawia, że osoby o mniejszych dłoniach lub krótkich palcach opierając nadgarstek o podłoże, mogą mieć problem z dosięgnięciem kciukiem środkowego, bocznego przycisku, o pierwszym – zmieniającym profil nie wspominając. Po drugie zaś przeszkadzały mi gumowe, dość ostre wyżłobienia po bokach myszki. Nie wiem czemu miał służyć taki zabieg, ale granie chociażby w FPSy, gdzie myszkę zawsze trzyma się wtedy mocniej i wykonuje nią częste, szybkie ruchy jest bardzo niekomfortowe. Fajnie się za to korzysta ze scrolla, który posiada gumowy bieżnik zapobiegający ślizganiu się palca, a jego wzór jest miły w dotyku.

Dobrze rozwiązano też kwestię przełącznika DPI. Aby zmienić wartość rozdzielczości należy go przesunąć w górę lub w dół (docelowo przełączamy się między 4 wartościami: 800, 1600, 3200 i 5600 DPI) – nie ma więc możliwości by niechcący go wcisnąć. Tu należy też wspomnieć o tym, że Krypton jest myszką uniwersalną – mogą z niej korzystać zarówno prawo jak i leworęczni. Przyciski znajdują się po obu bokach myszki, jednak jeśli mamy aktywny profil prawo-ręczny, przyciski po prawej stronie są nieaktywne, więc też nie musimy się martwić przypadkowymi przyciśnięciami. Oprócz gumowych boków całość pokryta jest matowym, gładkim plastikiem, na którym odciski palców są mniej widoczne niż w odmianach błyszczących.

Zanim przejdziemy do wnętrza naszego gryzonia dostosujmy jeszcze jego wagę. Mamy całkiem spore możliwości. 4 odważniki po 1,8 g oraz 6 po 5,3 g pozwalają precyzyjnie obciążyć myszkę i rozłożyć według uznania środek ciężkości. Przy tym zabiegu docenia się bardzo pozornie drobny gadżet jakim są dołączone do zestawu szczypczyki. Bez nich byłoby o wiele trudniej wyciągnąć ciężarki.

 myszka do gier

Niezwykle istotnym dodatkiem, z którym ja osobiście nie spotkałam się do tej pory są wymienne podkładki. Jedna posiada porcelanowe ślizgacze, w kształcie 4 kuleczek i zapewnia według producenta ponadprzeciętną szybkość. Faktycznie popychając myszkę z jednej strony może ona przejechać nawet jakieś 30 cm 😉 Sprawdza się to wyśmienicie we wszystkich grach wymagających refleksu i dużej zręczności. Najprzyjemniej mi się tych ślizgaczy używało na dedykowanej podkładce Mat Krypton, zwłaszcza po stronie materiałowej. Na biurku czy czystej kartce było już moim zdaniem zdecydowanie za szybko, ale to też zależy od rozdzielczości, przy której lubicie pracować czy też grać. Ja z uwagi na mały ekran zdecydowanie preferuję niskie DPI, a przy takim ultra prędkości nie potrzebuję. Dlatego też częściej używałam drugiej nakładki o teflonowych ślizgaczach, która zapewniała wysoką precyzję. Szczerze nie spodziewałam się, że spód myszki może mieć takie znaczenie – różnica jest odczuwalna nawet bez zmiany DPI. Tym bardziej doceniam pomysł Gigabyte. W końcu każdy gracz powinien mieć możliwość dopasowania jak największej liczby elementów w urządzeniach peryferyjnych, by poczuć nad nimi jak największą kontrolę i zapewnić sobie odpowiednią immersję.

W poprzednio recenzowanej myszce Tracera narzekałam na słabej jakości kabel, który już po wyjęciu z pudełka miał widoczne wgniecenia. Krypton pod tym względem wypada dużo lepiej. Wyposażony został w 1,8m solidny przewód z bawełnianym oplotem oraz pozłacaną końcówką USB, która zapewnia szybki przepływ impulsów elektrycznych do komputera.

Podobnie jak opisywana wcześniej klawiatura Osmium tak i Krypton korzysta z oprogramowania Ghost, które można pobrać od producenta. Nie jest to wymagane do samego działania myszki, aczkolwiek jeśli chcemy dopasować takie opcje jak schematy makr, intensywność podświetlenia czy funkcje każdego przycisku oraz przypisać ustawienia do odpowiednich profili (max jest ich 5). Ghost jest bardzo intuicyjnym i fajnym oprogramowaniem. Główne okienko programu umożliwia dostosowanie funkcji pod każdy z 9 przycisków myszki. Opcji jest spora ilość, wśród 40 pozycji znajdziemy te najbardziej popularne takie jak regulacja głośności, kopiuj, wklej, minimalizację okien czy funkcję „wstecz” przydatną w przeglądarkach. Bez problemu przystosujemy też własne schematy makr w liczbie ponad pięćdziesięciu.

myszka i podkładka do gier

Krytpon doskonale radzi sobie z szybkim przesyłaniem sygnałów. Oferuje prędkość do 1 milisekundy. Przy skorzystaniu z programu Mouse Rate Checker widać wyraźnie, że ustawiając w oprogramowaniu myszki parametr 1000Hz sygnały są wysyłane z dowolną prędkością – często powyżej 1000Hz (szybkość nie jest więc ograniczana), ale też i poniżej. Zmieniając parametry dopiero nakładana jest blokada do danego poziomu częstotliwości. Krypton nie posiada też zjawiska akceleracji wstecznej. Doskonale radzi sobie w grach zarówno na niskich rozdzielczościach jak i wysokich rozdzielczościach (testowane na Spec Ops: The Line, Metro 2033 i Mirror’s Edge).

A jak sprawuje się sama podkładka? Cóż oprócz tego, że jest stosunkowo sporych rozmiarów 425 x 487 mm w zasadzie nie mam do niej większych zastrzeżeń. Krypton Mat to podkładka dwustronna. Z jednej strony jest pokryta plastikowym tworzywem, które zapewnia myszce jeszcze większą szybkość i idealnie nadaje się do szybkich gier zręcznościowych, a z drugiej gładkim materiałem, który doskonale nadaje się do codziennej pracy czy gier wymagających większej precyzji. Po bokach podkładka pokryta jest gumą, z designerskim bieżnikiem przypominającym ten na scrollu myszki. Choć po wyjęciu z pudełka wyglądało to fajnie, to po dłuższym czasie zaobserwowałam osadzający się na tej części kurz oraz wszelakie odciski palców, które psuły wrażenie estetyczne oraz ciężko się zmywały. Jednakowoż dzięki gumie podkładka się w ogóle nie ślizgała, a to jest przecież najważniejsze. Mam jeszcze drobne obawy co do samej wytrzymałości Krypton Mat’a. Spójrzcie na brzeg podkładki – nie jest niczym wykończony i moim zdaniem materiał może szybko się strzępić przy dłuższej eksploatacji. Nie rozumiem dlaczego nie można było go również pociągnąć z tej strony gumową ramką.

Mysz Aivia Krypton choć działa idealnie, to jednak jej kształ może niektórym osobom nie odpowiadać. Mi zdecydowanie wygodniej korzystało się z myszki Tracera – najlepiej przed zakupem po prostu sprawdzić jak leży w dłoni. Pozytywnie odebrałam cały zestaw akcesoriów, czyli wymienne nakładki usprawniające pracę oraz odważniki ze szczypczykami. Cena oscylująca w granicach 280 zł jest w tym wypadku adekwatna do jakości. Krypton Mat natomiast to gadżet, na który musicie mieć trochę więcej miejsca na biurku. Podkładka spełnia swoją funkcję, choć za cenę 120 zł mogłaby być lepiej wykończona.

Sprawdź najlepszy katalog gier!