gry strategiczne Recenzje gier PC

Naval War Arctic Circle – skomplikowana gra strategiczna



Przejdź do katalogu gier!

Pamiętacie starego, kultowego Harpoon? Jeżeli tak, to zainteresuje Was na pewno także i recenzja Naval War Arctic Circle, naprawdę skomplikowanej, staroszkolnej gry strategicznej w stylu tego dawnego hitu.

Strategie, a w szczególności te złożone, wymagają czasu – o tym wspominałem już w swoich recenzjach wielokrotnie. Wygląda zresztą właśnie na to, że i tym razem macie okazję przeczytać o takim właśnie tytule. Naval War Arctic Circle autorstwa Paradox Interactive, to bohater niniejszego tekstu i jednocześnie kolejny diabelnie rozbudowany wojenny RTS, który zainteresuje jednak chyba tylko wyłącznie degustatorów i smakoszy gatunku. Nowy twór szwedzkiego dewelopera kusi Graczy przede wszystkim złożonością, a także możliwościami w rozdysponowywaniu swoich sił na polu bitwy. Czy jednak uda mu się wkupić w łaski nawet najbardziej wymagających pecetowców?

gry strategiczne

Omawiana produkcja pozwala nam wcielić się w przewodniczących dwóch mocarstw – NTO tudzież Rosji. Jako głównodowodzący decydujący o niemal każdym aspekcie rozgrywki, pokierujemy swoimi jednostkami na terenie Morza Bałtyckiego, Atlantyku oraz Morza Arktycznego. Tło i jednocześnie cel wszystkich wojennych działań stanowi niemożliwe do zignorowania przez światowe mocarstwa odkrycie potężnych złóż nowego minerału. Kruszca naturalnie nie wystarczy dla wszystkich, dlatego też wiele krajów wplątało się w krwawy konflikt wojenny.

W sumie, owa gra ma dwa ogromne plusy, które przesądzają praktycznie o wszystkim – złożoność i realizm. Jako dowódca sił morskich i powietrznych mamy do dyspozycji dziesiątki, jeśli nie setki, różnego rodzaju jednostek: od lotniskowców i zwykłych lotnisk naziemnych poczynając, na helikopterach, sondach, samolotach zwiadowczych, łodziach podwodnych i bojowych odrzutowcach kończąc. Do tego dochodzi szeroki asortyment dostępnego uzbrojenia, multum przycisków, wskaźników, poleceń i rozkazów, które możemy wydać. I tu dochodzimy do realizmu owej produkcji – wszelkie pojazdy to bowiem odpowiedniki realnie istniejących maszyn. Podobnie jest również z terenem, na którym prowadzimy swoje działania – mapa została bardzo realnie oddana i choć brakuje jej ostatecznego szlifu i wielu szczegółów, da się przeżyć. Zapomnijcie też o takich tradycyjnych działaniach, jak konieczność budowania wojsk i wydobywania surowców – RTS od Paradox Interactive oferuje tylko walkę.  Nie bez znaczenia są tutaj więc także i warunki pogodowe – nawet takie jak prędkość wiatru, stan morza, widoczność czy temperatura. Trzeba na nie zwracać dużą uwagę, ponieważ niekiedy mogą zmienić wynik pojedynku na niekoniecznie naszą stronę.

najlepsze strategie

Ogólnie rzecz ujmując, poziom trudności misji jest bardzo różnorodny. Im dalej zajdziemy w wątku fabularnym, tym stają się one z reguły trudniejsze. Nierzadko będziemy zmuszeni uciec się do skorzystania z metody prób i błędów. Długość każdego zadania także jest zmienna – z niektórymi questami uwiniemy się w 30 minut, inne zmuszą nas do siedzenia przed monitorem po kilka godzin. Na szczęście żmudne wyprawy w stronę wrogich jednostek i upływ czasu można przyspieszyć za pomocą specjalnego panelu na górze ekranu. Zdecydowanym minusem jest jednak tutaj brak możliwości zapisu w trakcie rozgrywania danej misji – jak na złość wiele zadań wymaga od nas chwili pomyślunku i czasu, więc jeśli mamy ochotę powrócić do wykonywanej wcześniej misji, aby coś dodać tudzież poprawić, rodzi się problem, którego, Czytelniku, nie przeskoczysz, bo gra automatycznie zapisuje postępy na sam koniec.

Mimo tej całej złożoności przy Naval War Arctic Circle da się jednak przesiedzieć kilka mile spędzonych godzin – sterowanie odbywa się bowiem tylko za pomocą myszy (i strzałek), więc jest proste i z tego co udało mi się wypatrzeć na moim przykładzie – dosyć intuicyjne. Każde okienko poleceń – mimo że jest ich dużo i  palec wskazujący może zdrętwieć od ciągłego klikania –  także zostało wykonane w dosyć przystępny sposób. Więc jeśli profesjonalna terminologia w języku angielskim Was nie przeraża, to… nie macie się czego bać.

Jeśli natomiast nie macie ochoty przechodzić całej kampanii,  możecie skorzystać z udostępnionej listy wielu różnorodnych misji pojedynczych, w których wykonujemy tylko jedno zadanie: np. odpieramy aliantami inwazję prowadzoną ze strony rosyjskiej. Autorzy postarali się także o tryb multiplayer, więc jeżeli znudzi Was solowa rozgrywka – proszą bardzo: walkę możecie poprowadzić z prawdziwym przeciwnikiem po drugiej stronie ekranu. Taka rozbudowana produkcja mogłaby zostać wyposażona także w edytor poziomów, jednak Szwedzi o tym nie pomyśleli, a szkoda. Zyskalibyśmy dzięki temu możliwość wykreowania swoich własnych, różnorodnych  zadań, a tak trochę może powiać nudą.

rozbudowane strategie

Oprawa audiowizualna stoi na bardzo średnim poziomie. Z jednej strony trudno jest nam wymagać od takiej produkcji wizualnych fajerwerków – w końcu nie o to tutaj chodzi , ale przyzwyczajeni do coraz ładniejszych produkcji, wymagamy w tym względzie automatycznie więcej. Modele i tekstury zostały wykonane tylko poprawnie – przydałoby się więcej szczegółów. Dwuwymiarowa mapka, którą swoją drogą widzimy bez przerwy, także może odstraszyć co poniektórych. Można mówić, że ta spartańska prostota przypomina nieco starsze produkcje i dodaje smaczku – może i tak, ale jako pozytyw odbierze to wyłącznie garstka zapalonych fanów.

Audio także nie stanowi siły napędowej Naval War Arctic Circle – muzyka w tle to kilka prostych dźwięków na krzyż, a bronią się jedynie odgłosy lecących lub płynących pojazdów.

Przyznam się bez bicia, że Naval War Arctic Circle mnie nie wciągnął, a zagrywałem się w niego tylko z redaktorskiego obowiązku. Jest to bowiem tytuł wyłącznie dla odważnych fanów gatunku, bo mniemam, że tylko tacy będą w stanie przesiedzieć przy nowym RTS-ie ze stajni Paradox Interactive wiele godzin. Tyle bowiem potrzeba, aby zrozumieć rządzące nim mechanizmy i odnaleźć przyjemność w rozkazywaniu swojej flocie. Dla mnie – piekielnie rozbudowana strategia na solidną 7-tkę, niemniej nie dla wszystkich.

Sprawdź najlepszy katalog gier!