gry fps 3d Recenzje gier PC

Recenzja Crysis 2 – FPS pierwszej klasy



Przejdź do katalogu gier!

Wasze pierwsze skojarzenie związane ze słowem Crysis? Pewnie będzie to jakiś komentarz związany z grafiką tego tytułu. Czy z dwójką będzie podobnie i znów zostanie ona zapamięta tylko za sprawą właśnie świetnej oprawy graficznej? Czy może tym razem twórcom udało się stworzyć również naprawdę dobrego FPS, od którego trudno się oderwać?

Jak zapewne już wiecie, akcja sequela Crysis, przenosi nas do Nowego Jorku niedalekiej przyszłości. Miasto zostało zaatakowane przez znanych z pierwszej części Obcych, zwanych Cepidami, a na ulicach panuje wszechobecny chaos, nad którym próbują zapanować nieliczni żołnierze chowający się wśród ruin tej wielkiej niegdyś metropolii. Jednym słowem klasyczny Armagedon. W środku tego całego bagna poznajemy naszego przyszłego bohatera – twardego wojaka noszącego ksywkę Alcatraz, który trafił na Manhattan z zdaniem odnalezienia pewnego naukowa. Fabuła gry mimo, że jest oczywiście ogólnie powiązana z tą z jedynki, jest jednak od niej zupełnie niezależna dzięki czemu cała historia jest również przejrzysta dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę z tą serią.

gry fps 3d

Wracając jednak do naszego bohatera – po krótkim, interaktywnym samouczku, budzimy się zapakowani w Nanosuit, czyli zaawansowaną technologicznie zbroję, która przeistacza nas w super żołnierza i jednocześnie jest też kluczowym elementem całej późniejszej fabuły. Od tego momentu akcja gęstnieje, a my przebijamy się przez zrujnowane miasto wykonując kolejne zadania. Historia jest prowadzona w typowo Hollywoodzkim stylu. Przez całe dwanaście godzin jakie zajmie nam przejście gry ciągle się coś dzieje, nie brakuje efektownych scen, wybuchów i podniosłych momentów. Mimo tego, całości brakuje jednak tego „czegoś”; adrenaliny jest tutaj wprawdzie masa, nie można narzekać też na tempo akcji, ale jednak w Crysis 2 nie doświadczymy też tak kochanych przez wszystkich fanów serii CoD zaskakujących zwrotów akcji. Brak też w nowym dziele ludzi z Crytek scen, które można byłoby zapamiętać na dłużej. Tutaj chodzi przede wszystkim o efektywną walkę, walkę i jeszcze raz walkę a trzeba przyznać, że ten element gry wykonano naprawdę świetnie!

Tym co odróżnia opisywaną gierkę od całej konkurencji jest właśnie nasza specjalna nano-zbroja, dająca kilka wyjątkowo ciekawych umiejętności. Bohater może na przykład na chwilę stać się niewidzialnym i wykorzystać to do cichego zlikwidowania wroga, albo po prostu obejścia bardziej wkurzających przeciwników. Miłośnicy twardej akcji mogą zaś na chwilę wzmocnić swój pancerz i pobawić się w widowiskowe akcje w stylu Rambo. Na szczęście wszystkie efekty specjalne zostały naprawdę dobrze wyważone. Nasze moce działają bowiem dosłownie kilka sekund i nie można ich używać bez końca. Wszystkie specjalne umiejętności są tutaj raczej pewnego rodzaju „asem w rękawie”, którego używa się w krytycznym momencie aby przechylić szansę w walce na swoją stronę. Sprzyjają temu też same mapy. W przeciwieństwie do innych popularnych FPSów, poszczególne etapy są naprawdę rozległe. Nie jest to wprawdzie otwarty teren, jak w jedynce, bo poruszamy się w większości po zamkniętych ulicach nowego Jorku, ale dalej mamy na tyle dużą swobodę, że w każdej sytuacji możemy zachować się nieco  inaczej. Jedni wybiorą bezszelestne przekradanie się między wrogami. Inni będą pewnie woleli rzucić się do frontalnego ataku, a jeszcze inni.. połączą te dwie opcje ze sobą. Dzięki temu gra zyskuje zupełnie nowy wymiar i nie czuć w niej tak bardzo schematyczności i wszechobecnych skryptów dobrze znanych z innych produkcji. Niestety ceną za to jest fatalne AI przeciwników. I nie chodzi tutaj tylko o sposób ich zachowywania ale po prostu o najzwyklejszą głupotę nieprzyjaciół. Wrogowie potrafią czasami wręcz stać w miejscu i nie reagować gdy do nich strzelamy albo … blokować się na elementach otoczenia! Czasami wygląda to wręcz komicznie i potrafi zepsuć cały, budowany z takim mozołem, klimat. Wstyd! Panowie z Crytek – takie rzeczy w 2011 roku?

strzelankiZmiana terenu działań z rajskiej, tropikalnej wyspy na ulice metropolii była naprawdę odważnym krokiem. Wiadomo przecież, ze w takich realiach, na zamkniętym terenie, jest znacznie trudniej pokazać wszystkie możliwości stworzonego przez siebie silnika graficznego. Twórcom udało się to jednak całkowicie i nowy Crysis wygląda po prostu obłędnie. Świetnie tekstury cieszące oko olbrzymią ilością szczegółów, dynamiczna gra świateł, realistyczna animacja wszystkich postaci… Diabeł tkwi po prostu w szczegółach, których są tutaj dosłownie tysiące! W trakcie walki jest jeszcze lepiej, wszędzie unosi się kurz, każdy wybuch powoduje dosłowne deszcz zasypujących nas odłamków, a silnik fizyczny aż prosi o to aby rozwalać wszystko co napotka się na drodze. Całość momentami przypomina najlepsze kino akcji i to chyba starczy za wszystkie inne słowa polecenia. Czy zresztą trzeba dodawać coś więcej? Gra szczególnie dobrze wygląda na konsolach i mimo, że czasami potrafi się lekko przyciąć (17-19 FPS), to jednak w chwili kiedy piszę te słowa, Crysis 2, to bez wątpienia najlepiej wyglądająca gra na Xboxa 360.

Niestety przeniesienie zabawy na ulice Nowego Jorku spowodowało, że nie mamy już takiej swobody jak kiedyś; potęguje to jeszcze fakt, że zmniejszyła się też interaktywność samej rozgrywki. Nie ma bowiem żadnych problemów z chociażby wyrzuceniem w powietrze wraku samochodu na kilkanaście metrów w górę, ale czasami nie da się przesunąć za to zwykłego.. stołu. Lekko dziwne, ale co poradzić.

Sama muzyka i efekty specjalne też cieszą nasze uszy, chociaż zalecamy granie w słuchawkach. Crysis 2 jest tytułem wyłącznie dla dorosłych i bluzgów usłyszymy tutaj co niemiara. Trzeba jednak przyznać, że ostry język pasuje w tym wypadku idealnie do ciężkich i krwawych walk jakie toczymy.

gry strzelankiW nowym Crysis nie mogło zabraknąć również i rozbudowanego (aż sześć różnych trybów!) systemu zabawy wieloosobowej. Tutaj pewne zaskoczenie, bo wbrew przewidywaniom i ten element został wykonany naprawdę solidnie. Tryb multi jest tutaj zresztą zupełnie inny niż w popularnych ostatnio CoDach i Battlefield’ach. Mniej jest szalonego biegania, a więcej kombinowania albo wręcz bezpośredniej walki przypominającej nieco to co widzieliśmy w starszych produkcjach typu kultowego Unreala. Dochodzi do tego oczywiście, obowiązkowy w dzisiejszych czasach,  system zdobywania doświadczenia, rozbudowany dodatkowo w Crysis 2 o specjalizowanie się w broni, której używamy najczęściej.

Jak już powiedzieliśmy jeszcze na samym wstępie, pierwszy Crysis zasłynął na świecie głównie z powodu świetnej oprawy wideo. Tymczasem sequel tej produkcji ma szansę zostać zapamiętany nie tylko z powodu swojej widowiskowości ale też jako naprawdę dobry shooter, w którego można zagrać nawet kilka razy bez obawy o znudzenie. Dla łowców achievementów przygotowano też oczywiście różne ukryte bonusy (zresztą naprawdę dobrze schowane!) i inne atrakcje tego typu, znane głównie z konsol, ale mowa tutaj o czymś zupełnie innym. Crysis 2 ma bowiem to czego brakuje całej konkurencji – wprawdzie gra jest ciągle liniowa, ale jednak nie prowadzi już nas za rączkę i pozwala na większa swobodę. A zostaje przecież jeszcze naprawdę świetny tryb multi! Jednym słowem – warto, tym bardziej, że wątpimy czy do końca roku, kiedy to na rynek ma trafić nowy Battlefield, zagramy w jakiegoś lepszego FPS niż nowy Crysis. Gdyby tylko twórcy lepiej dopieścili AI i zaserwowali nam lepsza historię… Ech…

Sprawdź najlepszy katalog gier!