gry action rpg Recenzje gier PC

Wiedźmin 2: Arena



Przejdź do katalogu gier!

Lubiłeś/aś walczyć na arenie w Oblivion? Jeżeli tak, to z pewnością pokochasz też najnowszy dodatek do drugiego Wiedźmina. 29 września zadebiutowała bowiem wersja 2.0 tego największego polskiego RPG,  która jest czymś w rodzaju edycji rozszerzonej pierwszej części. Wprowadziła ona do gry rozbudowany samouczek, nowy poziom trudności, szereg kolejnych poprawek technicznych oraz  właśnie tryb areny. Tutaj opiszę właśnie wyłącznie ten ostatni element.

gry action rpg

„Arena” jest według mnie najlepszym (przynajmniej biorąc pod uwagę, że całkiem darmowym) dodatkiem jaki kiedykolwiek powstał!

CD Projekt mógł za niego sobie spokojnie zażyczyć 30-40 złotych, więc udostępnienie go Graczom „za free” jest naprawdę niespotykanym zjawiskiem w dzisiejszych czasach. Swoją drogą, szlag mnie chyba trafi, jeżeli za tą „bezpodstawną darowiznę” któryś z zagranicznych wydawców znów pozwie Redów, tak jak to miało miejsce po zdjęciu DRM-u.

Zabawę zaczynamy od wybrania poziomu trudności, tak jak w kampanii fabularnej. Dla przypomnienia, do wyboru mamy cztery stopnie – od łatwego, do nowo wprowadzonego – mrocznego – będącego odpowiednikiem gry na „nagłej śmierci”. Rozrywka polega na walczeniu z kolejnymi falami przeciwników. Po każdym starciu dostajemy punkty (ich ilość zależy od poziomu trudności oraz czasu w jaki wykończymy wszystkich przeciwników – im szybciej tym więcej punktów otrzymamy), pieniądze (za każdą kolejną walkę więcej), wybraną przez siebie jedną nagrodę (miecz, zbroję, mutagen, itp.) oraz jeden poziom doświadczenia (awansujemy, po każdej walce, aż do osiągnięcia 35 poziomu będącego maksymalnym w tym trybie). W przerwie miedzy pojedynkami można zmienić ekwipunek na lepszy i kupić u jednorękiego sprzedawcy różne eliksiry, pułapki, itp., czy też rozwinąć postać podczas medytacji, albo nawet wynająć za odpowiednią kwotę jednego spośród trzech kompanów do pomocy w przyszłych walkach.

gry z potworami

Na usługach jest krasnolud, rycerz oraz czarodziejka. Najtańszy jest krasnolud, a najdroższa dama zajmująca się czarami. Zresztą to ona zapadła mi szczególnie w pamięć, ale nie dzięki swoim umiejętnościom magicznym, tylko jednej z wypowiedzi po walce, w której padła nieprzytomna (pomocnicy tutaj nie giną). Cytuję:

Czarodziejka: – Co to miało być? Jak mam pracować kiedy dopuszczasz do mnie przeciwników?

Geralt: – Na pewno znasz jakieś zaklęcia odpędzające. Trzeba było się nimi posłużyć.

Czarodziejka: – Abrakadabra, spierdalaj wiedźminie.

Powiem wprost – dawno nie słyszałem tak wyszukanej riposty, mistrzostwo! 😉

Tryb Areny to 30 rund, jednak po ich ukończeniu gra toczy się dalej, tzn. kolejka idzie od nowa, tyle, że przeciwnicy są zdecydowanie potężniejsi. W efekcie zabawa zawsze kończy się ostatecznie dopiero śmiercią Geralta. Po porażce możemy jednak wysłać swój wynik na oficjalną stronę gry (oraz Facebook-a) gdzie znajduje się ogólnoświatowy ranking walk na arenie

Osobiście udało mi się wbić do pierwszej setki gladiatorów, jednak szybko z niej wypadłem, bo poziom rośnie tutaj non stop…

Same walki nie sprowadzają się do ślepej młócki tylko wymagają opracowywania odpowiedniej taktyki, inaczej ginie się bardzo szybko, nawet na najniższym poziomie trudności. Z trzech stron areny znajduje się widownia, a z czwartej jest przepaść, do której można zrzucać oponentów znakiem Aard. Jest to dodatkowo punktowane, podobnie jak efektowne finishery. Chyba najbardziej niespodziewane i największe ogólnie wrażenie zrobiła na mnie widownia, która nie jest ciemną, niewyraźną masą, a prawdziwym, żywym komentatorem walk.

Jeżeli będziemy rzucać się od razu w wir walki, to usłyszymy liczne owacje oraz uwagi typu „jeszcze jeden”, „idź na całość, idź na całość”, a z kolei jeżeli będziemy uciekać przed wrogami po arenie to usłyszymy gwizdy oraz komentarze w stylu „kończ waść, wstydu oszczędź”. To tylko łagodniejsze przykłady krzyków publiki, która im dalej zajdziemy tym żywiej i dosadniej komentuje nasze poczynania. Swoją drogą, to właśnie widownia sprowokowała mnie do iście wariackiej gry w bodajże 64 rundzie, co skończyło się śmiercią bohatera po ponad 90 minutach walki!

wiedźmin

Jeżeli miałbym porównywać tryb areny do innych gier, to najbliżej byłyby… League of Legends oraz Icy Tower! Chyba, żadna inna produkcja oparta na schemacie samych turniejów (znaczy się rozgrywce NIE opartej bezpośrednio na fabule) nie wciągnęła mnie, tak jak ten dodatek do Wiedźmina 2. Rozrywka na arenie uzależnia bowiem praktycznie tak samo jak wspomniane wcześniej Icy Tower oraz League of Legends- mówię to zresztą jako fan obu tych gier. Wiem, że to co piszę jest mocno subiektywne, ale dodam iż popytałem parę innych osób (nie tylko ze swojego otoczenia), które również zagrały w Arenę i ich opinia o rozrywce praktycznie pokrywa się z moją.

Na koniec napiszę, chociaż nikt z Redów jeszcze teraz tego oczywiście nie potwierdzi, że Arena jest swoistą zapowiedzią trybu multiplayer!

Pewnie w przyszłości na polu walki będzie można toczyć pojedynki nie tylko z moob-ami! Głupotą byłoby przecież, gdyby teraz Redzi nie poszli za ciosem i nie ulepszyli w najprostszy sposób ideału. Jedyne czego szkoda, to, że na ten tryb trzeba było czekać ponad 4 miesiące, bo gdyby znalazła się w wersji premierowej gry, to najwyższych ocen Wiedźmin 2 zebrałby z pewnością parokrotnie więcej. Krótko – oto obowiązkowa pozycja dla wszystkich którzy już w sequel „Wieśka” grali, a dla tych którzy jeszcze nie grali – kolejny niezwykle mocny argument zachęcający do zakupu!

Sprawdź najlepszy katalog gier!