gry z potowrami Recenzje gier PC

Wiedźmin 2 – recenzja gry



Przejdź do katalogu gier!

Największy hit tego roku? Wielu powie, że to właśnie Wiedźmin 2, ale czy tak jest rzeczywiście? Czy tytuł, szumnie zapowiadany jako najlepsza polska gra wszechczasów, zasługuje na to miano? Sprawdźcie recenzję Wiedźmin 2: Zabójcy Królów i się przekonajcie na własne oczy!

„Wiecie co robi ten Wiedźmin? On odpowiada żywotnym potrzebom całego naszego społeczeństwa. To jest taki Wiedźmin na skalę naszych możliwości. Wy wiecie, co my robimy tym Wiedźminem? My otwieramy oczy niedowiarkom; patrzcie – mówimy – to właśnie my zrobiliśmy, to jest, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić”.

I zaiste jest tutaj coś na rzeczy. Druga część przygód Geralta z Rivii zapowiada się jeszcze na większy hit niż nawet nasza słynna „jedynka”. Od bowiem samych pierwszych wzmianek na jej temat, był to tytuł wyczekiwany przez wszystkich fanów z dosłownie wypiekami na policzkach. Na szczęście warto było tyle czekać, bo Wiedźmin „The Drugi”, to absolutna światowa czołówka. Grafika jest tutaj naprawdę piękna, cieszy oko i aż chce się pozwiedzać całą okolice, która jest zresztą dodatkowym smaczkiem w grze – te wszystkie widoczki, kolorystyka (bardzo różnorodna, ale też nie przeładowana ponad miarę)… Po prostu uczta dla oczu! Również wygląd samego Geralta nieco się zmienił: inna fryzura i naprawdę duuuuużo blizn. Tutaj może mała dygresja – jak pamiętamy w poprzedniej części nasz bohater ich jednak prawie nie posiadał, co trochę dziwiło, bo wiadomo przecież, że wiedźmini żyli głównie z ubijania potworów i nierzadko zostawali przy tym ranni, a rany, jak to rany zwykle jakieś blizny pozostawiają po sobie, trudno więc oczekiwać, że Geralt będzie gładki jak model na wybiegu w paryskim domu mody…. Tak czy inaczej, w części drugiej naprawiono w końcu to drobne niedociągnięcie

wiedźmin 2Sama akcja rozgrywa się niedługo po zakończeniu wydarzeń w jakich uczestniczyliśmy w części pierwszej; Geralt pracuje obecnie dla króla Foltesta z Temerii. Chroni go i  pełni, jak sam mawia, funkcję „żywego talizmanu”, który król zawsze i wszędzie ze sobą zabiera. Akcja Wiedźmina 2 zaczyna się na dobre w momencie kiedy foltestowe wojska rozpoczynają oblężenie zamku pewnej zbuntowanej baronowej, nomen omen byłej kochanki króla, która jest do tego matką dwójki nieślubnych królewskich dzieci. Geralt wspomaga wojaków w szturmie, a w czasie walki pojawia się nawet całkiem spory smok, ale potem wszystkie sprawy mocno się komplikują, jak to zwykle w takich historiach bywa. Sama fabuła nie jest może jakoś bardzo innowacyjna, ale konia z rzędem temu kto w świecie fantasy wymyśli coś absolutnie nowego, czego wcześniej jeszcze nie widzieliśmy. Tymczasem w nowym Wiedźminie, mimo wszystko cały czas chce się popychać do przodu akcję, odkrywać zależności między różnymi postaciami, poznawać ich sekrety czy mroczne sprawki. Co bardzo, ważne – wszystkie decyzje gracza mają cały czas przełożenie na samą grę. To co zrobi się w bowiem danej chwili rzutuje w zasadzie od razu na stosunek różnych NPC do głównego bohatera, czasem wręcz potrafi mocno zmienić rozgrywkę. Chylę czoła przed scenarzystą, kawał świetnej roboty!

najlepsze gry RPG

Świat przedstawiony w grze jest oczywiście bardzo „sapkowski”. Każdy ma jakieś swoje racje, nie ma tutaj, typowej dla innych tytułów, bieli i czerni, są tylko różne odcienie szarości – jak to w prawdziwym życiu. Dalej istnieje głęboki antagonizm między ludźmi i nieludźmi, dalej grasują Wiewiórki, dalej się na nie poluje i co najważniejsze – wciąż pełno jest potworów do ubicia. Również sam język jakim posługują się postacie jest tutaj często brutalny i bardzo wulgarny, ale nie odbiega jakoś specjalnie od tego co można usłyszeć chociażby na ulicy. No może niektóre przekleństwa nie są standardowe, ale już częstotliwość ich padania jest jak najbardziej ;-). A nadmienię tylko, że bywają takie sytuacje, kiedy padają niemalże w tempie pocisków z działka Vulcan

Sama rozgrywka również trochę się zmieniła od czasów „jedynki”, szczególnie widać to w mechanice walki. Jest teraz znacznie trudniej i to nawet na „normalnym” poziomie gdzie pojedynczy, słabszy przeciwnik potrafi już czasami nieprzyjemnie zaskoczyć. Twórcy zrezygnowali na szczęście też z sekwencji ciosów tak charakterystycznych dla poprzedniej części; postawiono za to zdecydowanie na stronę taktyczną. Samo klikanie LPM już nie wystarczy, trzeba stosować bloki, uniki, wspomagać się znakami, petardami, przydadzą się też oleje… Ogólnie takich drobnych zmian jest tutaj całkiem sporo, jednak zdecydowanie jest to krok w bardzo dobrym kierunku, poprawiający zasadniczo realizm rozgrywki. Taka na ten przykład walka na pięści to już nie wspomniane wyżej, banalne klikanie LPM i czasami używanie bloku ale skomplikowane sekwencyjne polegające na wciskaniu pojawiających się na ekranie klawiszy. Sprawiać to wprawdzie trochę „konsolowe” wrażanie, ale dzięki temu same walki są po prostu bardziej efektowne niż niegdyś. Natomiast gra w kości nie zmieniła się ani trochę, to wciąż ten sam stary, dobry Kościany Poker, który tak lubiliśmy w jedynce.

Kobiety są od zawsze nieodłącznym elementem wiedźmińskiego świata. Nie inaczej jest i w nowej grze – znowu u naszego boku jest Triss Merigold (co się stało z Yennefer to inna historia – zagracie to sami zobaczycie), pojawiają się też oczywiści i inne a od decyzji Geralta zależy jak ułożą się jego, że tak powiem, „stosunki” z nimi.

gry z potowrami

Na koniec mały zgrzyt – niestety stronie technicznej gry daleko jest do doskonałości i jest źródłem pewnej irytacji. Całość jest bowiem zabezpieczona słynnym secuROMem, który może sprawiać pewne problemy podczas rejestrowania gry. Cóż poradzić, takie czasy, jak ktoś jest bez winy to niech pierwszy rzuci kamień :-). Sprawa druga to dodatki DLC, w zamierzeniu twórców dodatki te mają być darmowe (jeśli niewielkie) i odpłatne (to te większe). Na razie ich ściągnięcie i instalacja jest albo bardzo utrudniona, albo wręcz niemożliwa przez ciągle problemy techniczne. Ma to jednak naprawić patch zapowiadany w najbliższych dniach. Miejmy nadzieję, że po jego premierze ten problem w końcu zniknie (naprawiona zostanie też podobno usterka z brakującymi polskimi głosami w niektórych miejscach).

Wymagania gry są, jakby nie mówić, dość spore, szczególnie jeśli ktoś chciałby pograć w maksymalnych ustawieniach przy dużych rozdzielczościach. Tu niestety wielkiej poprawy raczej nie będzie, chociaż może kolejne łatki zoptymalizują nieco działanie całości. To co cieszy, to natomiast brak wkurzającego ekranu ładowania przy przechodzeniu między lokacjami, a szczególnie przy wchodzeniu i wychodzeniu z budynków. To jest ogromny plus nowego silnika, każdy bowiem pewnie pamięta ile czasu marnowało się kiedyś na takie doczytywanie obszarów. Pod tym względem gra naprawdę działa dużo, dużo szybciej od poprzedniczki.

ciekawe gry przygodowe

To wszystko jednak są drobnostki, ponieważ tak naprawdę najważniejszy jest KLIMAT, a klimat tutaj rządzi. I to rządzi niepodzielnie. Nie mamy wrażenia rozgrywania kolejnej komputerowej historyjki w jakimś tam świecie fantasy. Ma się za to wrażenie niemalże prawdziwego wejścia w świat Sapkowskiego, świat skomplikowany, brutalny ale też w jakiś sposób bliski każdemu z nas. Grając nie miałem też  wrażenia, że gra jest produktem zrobionym tylko po to aby podpiąć się pod słynną książkę, szybko na tym zarobić i poprawić wyniki finansowe CD Projektu. Oczywiście, każda gra tworzona jest dla zysku, od tego nie ma ucieczki, ale w tym wypadku ciągle czuje się, że mamy do czynienia ze swoistym przedłużeniem prozy Mistrza, a nie banalną konwersją świata książki na grę. To właśnie ta cecha jest najmocniejszą stroną Wiedźmina 2, pomijając bowiem ciekawą mechanikę rozgrywki, bardzo widowiskowe walki, to jednak samego klimatu jest tyle, że starczyłoby go pewnie na kilka osobnych gier. To nie są jakieś tam przygody małego czarodzieja ganiającego z kumplami ( i czasem seksownymi kumpelami) z patykiem w rączce. To jest tętniący życiem, brutalny i zdecydowanie nie czarno-biały świat. Wiedźmin 2:  Zabójcy Królów jest dokładnie tym na co czekałem, a w niektórych miejscach gra nawet przerasta moje oczekiwania. Polecam wszystkim, nie tylko fanom książek i części pierwszej

Sprawdź najlepszy katalog gier!